W pierwszym kwartale tego roku w Polsce realizowany jest projekt muzyczny w skali światowej – Koncert „10 tenorów”. W lutym i marcu artyści z Polski i Ukrainy wystąpili w 21 polskich miastach: Opolu, Białymstoku, Łodzi, Kielcach, Płocku, Gdańsku, Szczecinie, Toruniu, Zielonej Górze, Rzeszowie, Wrocławiu, Lublinie, Warszawie, Kaliszu, Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Pile, Poznaniu, Częstochowie, Radomiu i Lesznie.

Miałam przyjemność wysłuchać jednego z koncertów, co pozwala mi podzielić się wrażeniami i spostrzeżeniami na temat prezentowanych utworów i wrażeń, jakich wykonawcy dostarczyli każdemu, kto jako słuchacz uczestniczył w tym wydarzeniu. Artystom z Polski i Ukrainy, znanym doskonale polskiej publiczności z innych projektów muzycznych realizowanych wcześniej w naszym kraju, towarzyszyła orkiestra Teatru Narodowego Operetki Kijowskiej pod dyrekcją Igora Iaroshenki. W podwójnej roli – prowadzącego koncert i wykonawcy – wystąpił Bartosz Kuczyk. Na 25 koncertów złożyły się polskie i zagraniczne przeboje operetkowe, musicalowe i muzyki estradowej.

W pierwszej części koncertu Mirosław Niewiadomski, Bartosz Kuczyk, Mariusz Adam Ruta, Dymitro Foszczanka, Volodymir Holkin, Sergiy Hurets, Yury Kovalcuk, Anatoly Pohrebnoy, Petro Cheliali i Mykhailo Gumennyi wzruszyli i zachwycili publiczność pieśnią „Caruso” napisaną w roku 1986 przez włoskiego piosenkarza i kompozytora Lucio Dallę, który zadedykował ją włoskiemu tenorowi Enrico Caruso. Wielokrotnie wykonywana przez Luciano Pavarottiego, również w duecie z autorem utworu, wpisała się na zawsze do kanonu najbardziej znanych kompozycji muzyki światowej. W prezentowanym repertuarze nie zabrakło utworów takich jak: „Wielka sława to żart” Johanna Straussa, „La dona e mobile” Giuseppe Verdiego, „O sole mio” Eduardo di Capui czy „Bessame mucho” Consuelo Velasquez.

Artyści niewątpliwie zjednali sobie żeńską część publiczności pieśnią „Brunetki, blondynki” Roberta Stolza. Ten austriacki kompozytor i dyrygent napisał ponad 2000 pieśni, wykonywanych m.in. przez Marlenę Dietrich, Freda Astaire’a i Márthę Eggerth. „Brunetki, blondynki” znalazły się w stałym repertuarze Jana Kiepury. Doskonałą interpretację tego utworu zaprezentował na jednym z ubiegłorocznych koncertów ukraiński tenor Dymitro Foszczanka, czym wzbudził ogromny aplauz publiczności, która przez dłuższy czas nie pozwalała artyście zejść ze sceny. Śpiewacy wykonali także ukraińskie pieśni ludowe „Chorni ochi” i „Chervona Ruta”. Z publicznością zaśpiewali jedną z najpopularniejszych włoskich piosenek na świecie – „Volare” („Nel blu dipinto di blu”) Domenico Modugno, a wszystkich zaskoczyli kiedy podczas wykonywania przeboju „Delilah” zeszli ze sceny do publiczności i każdy z artystów zaprosił do tańca jedną z pań obecnych na widowni. W drugiej części koncertu pojawiło się natomiast „Sway” (muzyka: Pabl Beltrán Ruiz, tekst angielski: Norman Gimbel) i „Quando Quando Quando” z repertuaru Toniego Renisa.

W składzie całej dziesiątki po mistrzowsku została wykonana piękna „Le Temps des Cathédrales” z musicalu „Notre-Dame de Paris”. Autorem słów jest Luc Plamondon, natomiast muzykę skomponował Riccardo Cocciante. W oryginalnej wersji w rolę garbusa Quasimodo wcielił się Garou. Twórców musicalu zainspirowała powieść Victora Hugo pt. „Katedra Marii Panny w Paryżu”. Premiera dzieła odbyła się 16 września 1998 roku w Paryżu i przyniosła jego autorom międzynarodowy sukces. Polska prapremiera miała natomiast miejsce 9 września 2016 roku w Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdzie spektakl prezentowany jest do dzisiaj. Podczas koncertu zabrakło niestety zapowiadanej w repertuarze koncertu „Belle” z tego samego musicalu, na który to utwór – jak usłyszałam w kuluarach – wiele osób czekało. Zaprezentowano również utwory sentymentalne, takie jak „Can you feel the love tonight” Hansa Zimmera i Eltona Johna z filmu „Król Lew” („The Lion King”). Bartosz Kuczyk, Mirosław Niewiadomski i Mariusz Ruta wykonali natomiast utwór „Lubię wracać tam gdzie byłem już” z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego. Występ zakończyła, zaśpiewana po owacjach na stojąco, piosenka „Hej sokoły”. Dobór repertuaru, profesjonalizm artystów i umiejętności oratorskie prowadzącego Koncert „10 tenorów” Bartosza Kuczyka sprawiły, że wydarzenie to na długo zapadnie w pamięć każdemu, kto miał przyjemność w nim uczestniczyć.

Autor:

mec. Magdalena Rosik-Bera
radca prawny, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie

3 thoughts on “Muzyczny strzał w dziesiątkę – prawnicza recenzja kulturalna

  1. Pani Magdaleno! Świetny artykuł, prawdziwa uczta słowna pozwalająca wznieść się na chwilę ponad trudny prawniczy żargon. Pełny profesjonalizm w ujęciu tematu, a jednocześnie niezwykle lekkie pióro.
    Dziękuję i czekam na kolejne Pani artykuły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *