Przebaczenie występuje w kodeksie cywilnym trzykrotnie, w art. 899 § 1 dot. darowizny, w art. 930 dot. niegodności dziedziczenia i w interesującym nas art. 1010 odnoszącym się do przebaczenia przy wydziedziczeniu spadkobiercy.


Wziąwszy pod uwagę zbliżoną, czy wręcz tożsamą, co do swej istoty, budowę przytoczonych przepisów należy przy interpretacji art. 1010, a ściślej zawartej w nim instytucji przebaczenia sięgać pomocniczo do dwóch pozostałych artykułów. Najdobitniej przemawia za tym jednobrzmiące podkreślenie, iż do ważności dokonanego przebaczenia wystarcza „dostateczne rozeznanie”.


Warto zwrócić uwagę, że instytucja przebaczenia jest w pewnym sensie niezależna od uregulowań prawnych, mianowicie zakorzeniona jest bardzo silnie w kulturze judeo-chrześcijańskiej, stanowi pewne etyczne odbicie w prawie. Instytucja ta zatem istniała, istnieje i istnieć będzie także bez unormowań prawnych w naturalnej mentalności ludzkiej. Dlatego też nie dziwią głosy twierdzące o zbyteczności umieszczenia przebaczenia w kodeksie cywilnym. Podnoszą one, że instytucja ta, mająca przecież charakter bardzo osobisty nie powinna być krępowana prawem. Co więcej, przedstawia się niekiedy, iż jest to ingerencja nienaturalna przez wzgląd na zasadę autonomii woli będącej dominantem w prawie cywilnym.
Z poglądem takim nie sposób się zgodzić. Przebaczenie istotnie ma charakter osobisty, istnieje także poza prawem, jako powiedzmy antropologiczne zakorzenienie w mentalności, a jego umieszczenie w kodeksie cywilnym rzeczywiście może być uznane za ingerencję ograniczającą zakres autonomii woli. Jednakże zasadniczym jest, niezbędnym, aby zawarte było w przepisach prawa, w przeciwnym razie nastręczałoby jeszcze więcej problemów. Jaki bowiem skutek prawny miałoby wywierać dokonanie rzeczonego aktu bez jego unormowania. Czy sam charakter moralny przebaczenia byłby wystarczający do usunięcia niejako winy czy niegodziwości spadkobiercy w znaczeniu cywilnoprawnym. Czy przebaczenie mogłoby kształtować lub mieć wpływ na los majątku przebaczającego. Czy wówczas przebaczenie uchylałoby wydziedziczenie spadkobiercy jak czyni to w cywilnym prawie szwajcarskim, czy dopiero wyraźne odwołanie wydziedziczenia w testamencie lub sporządzenie kolejnego uchylałoby wydziedziczenie, jak jest to ujęte w prawie austriackim, które nie zna przebaczenia w rozumieniu art. 1010 k.c.


Zatem, aby darować dodatkowych trudności ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie tychże instytucji do kodeksu, co jednakże wcale nie rozwiązuje wszystkich problemów w rozumowaniu, jak np. problemu woli, nawet mimo długoletniego – i to właściwie niezmiennego – obowiązywania przytoczonych przepisów. Zagadnienie to stale, mimo istnienia bogatego dorobku piśmienniczego, który narósł w całym okresie obowiązywania przepisów, a także mimo czerpania z doktryny niemieckiej, jako że przepisy dot. przebaczenia są niemalże kalką przepisów niemieckich, budzi wątpliwości. Nawet nowelizacja k.c. wprowadzająca art. 65 (1) nie spowodowała oczekiwanych rezultatów.


W doktrynie najpowszechniej wyodrębnia się trzy podstawowe, dominujące poglądy, można wyodrębnić jeszcze parę będących niejako odnogami, zmodyfikowanymi wersjami tych trzech. Główne nurty odnoszą się więc do przebaczenia jako oświadczenia woli; jako aktu o charakterze uczuciowym; oraz jako zdarzenia podobnego do oświadczenia, czy jak częściej jest ujmowany, jako rodzaj innego oświadczenia woli.
W pierwszej kolejności, trzymając się toku przedstawienia, pogląd głoszący, że przebaczenie jest oświadczeniem woli. Jeżeli przyjąć by takie podejście to należałoby przyjąć także cały balast związany z oświadczeniem woli, co już samo przez się kłóci się z brzmieniem przytoczonych przepisów. Ponadto nie każde zachowanie się osoby, które może być uznane za ujawniające dostatecznie jej wolę będzie skutkowało przebaczeniem. Pojawia się tutaj problem, w jakim stopniu, jak szeroko to rozumieć, czy każde pozytywne zachowanie się będzie równoznaczne z przebaczeniem.
Drugi pogląd przedstawia przebaczenie jako akt uczuciowy, akt o charakterze uczuciowym. Był to pogląd zdecydowanie przeważający w polskiej nauce do noweli k.c. wprowadzającej art. 65 (1), a po tym zdarzeniu nadal pozostaje znaczącym. Stan taki być może jest konsekwencją niewłaściwego rozumienia znaczenia aktu uczuciowego. Sam bowiem akt uczuciowy to pewne następstwo oddziaływania uczuć, emocji, na sposób myślenia, postrzegania pewnych zdarzeń z przeszłości, polegający na decyzji przebaczającego, by ich nie tyle nie rozpamiętywać, co nie wypominać i nie żywić za nie urazy. Akt uczuciowy sam w sobie niekoniecznie jest więc uzewnętrzniony, zatem powodować to może – teoretycznie – jedynie braki dowodowe w ewentualnym postępowaniu, w dalszym ciągu zaś wypełnia przesłanki prawa materialnego dot. skuteczności przebaczenia – przynajmniej teoretycznie. Ujęcie takie, gdyby je zaakceptować rodziłoby tak dalece idące trudności i wątpliwości w praktyce, że nie sposób uznać je za sensowne. Przebaczenie bowiem bez uzewnętrznienia nie może być uznawane za przebaczenie prawne, nie wywoła skutków prawnych. Kardynalną wadą tego poglądu jest więc problem definicyjny.


Za trafny, a z pewnością mniej dyskusyjny, można by uznać pogląd definiujący przebaczenie jako czyn emocjonalny uzewnętrzniony.
Kolejnym poglądem jest stanowiący o przebaczeniu jako zdarzeniu podobnym do oświadczenia woli. Myśl ta powstała jako pewne wyśrodkowanie dwóch uprzednio przedstawionych zdań. Do poglądu tego przychylił się ustawodawca wprowadzając art. 65 (1) k.c., którym wskazuje że do innych oświadczeń woli należy stosować odpowiednio przepisy o oświadczeniach woli. Przy czym trzeba zwrócić uwagę, że inne oświadczenia woli to przede wszystkim te o zabarwieniu emocjonalnym, których takie a nie inne uregulowanie wynika ze sfery kulturowo-etycznej i moralnej, dlatego też wobec nich winno się traktować w sposób bardziej pobłażliwy rygoryzm zarezerwowany dla oświadczeń woli. Uznać więc należy za niewłaściwe stosowanie przepisów [dot. formy czy] możliwości odwołania oświadczenia do innych oświadczeń woli, a w szczególności do przebaczenia. Odmiennie natomiast potraktować wypada przepisy dot. wad oświadczenia woli, które zdają się stosować do instytucji przebaczenia w zupełności.


Reasumując, w świetle przedstawionych rozważań wydaje się stosowne zdefiniowanie przebaczenia jako będącego innym oświadczeniem woli, czynem stanowiącym przejaw uczuć. Definicja taka winna być uznana za najbardziej trafną z uwagi na to, iż nie przeciwstawia sfery woli sferze uczuć, jak czynią to poprzednie poglądy doktrynalne. Obie te sfery są ze sobą ściśle powiązane, być może nawet ich istnienie jest wzajemnie zależne. Przebaczenie można rozbić na dwa etapy, na dwa elementy. Pierwszy będący decyzją wewnętrzną, a więc głównie sferą uczuć oraz uzewnętrznienie, czyli sam przejaw emocji w formie wolicjonalnej. Wola w tym procesie przebaczenia, w tym wypadku nie musi być ukierunkowana na spełnienie jakiegoś skutku prawnego, przebaczający wcale nie musi mieć świadomości prawnego skutku jaki wywoła wybaczeniem. Aspekt uczuciowy z kolei podkreślił już wystarczająco sam prawodawca wprowadzając unormowanie przebaczenia do kodeksu. Jak podkreślono ma ono podłoże znacznie etyczne, na tym tle rozpatrywane spowodowało silne wzmocnienie znaczenia przebaczenia. Nie jest ono np. objęte wymogiem co do formy, a uzewnętrznione w sposób dostatecznie umożliwiający przeprowadzenie dowodu, uchyla wydziedziczenie zawarte w testamencie, dla którego wszakże przewidziano szczególną formę.


Myśl przedstawiona na końcu zdaje się być właściwa z uwagi na wyśrodkowanie i zgodne połączenie niektórych istotnych elementów poszczególnych poglądów doktrynalnych. Przyjęcie bowiem, któregoś z wcześniej wymienionych, właściwie skrajnych zdań prowadzić może do nie dających się zaakceptować wniosków.

Nasz ekspert: Marcin Gronowski


Bibliografia:
P. Księżak, 2.7.6. Przebaczenie [w:] Zachowek w polskim prawie spadkowym, Warszawa 2012.
P. Walczak, Nietrafność powoływania się na przebaczenie przez polski kodeks cywilny?, Internetowy Przegląd Prawniczy TBSP UJ, 2018.
J. Ciszewski, J. Knabe [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, red. P. Nazaruk, Warszawa 2019, art. 930.
J. Ciszewski, J. Knabe [w:] Kodeks cywilny. Komentarz, red. P. Nazaruk, Warszawa 2019, art. 1010.
M. Załucki [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom VI. Spadki, red. M. Fras, M. Habdas, Warszawa 2018, art. 1010.
R. Trzaskowski [w:] Kodeks cywilny. Część ogólna. Komentarz do wybranych przepisów, red. J. Gudowski, 2018, art. 65 (1).

Wyrok Sądu Okręgowego z dnia 24 czerwca 2013 r., I C 284/12, LEX nr 1681854.
Uchwała SN z dnia 19 października 2018 r., III CZP 37/18, LEX nr 2566987.
Uchwała SN z dnia 14 czerwca 1971 r., III CZP 24/71, LEX nr 1299.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *