Ostatnimi czasy widać ewolucję w sposobie poruszania się – coraz więcej osób przesiada się na tzw. jednoślady. Odnotowano tendencję rosnącą w wyborze roweru, motoroweru, motocyklu, a ostatnio także hulajnogi jako środka transportu. Niestety, przekłada się to na znaczny wzrost wypadków drogowych z udziałem takich pojazdów.

            Jeden z głośniejszych incydentów miał miejsce w 2016 roku – doszło do śmiertelnego wypadku, gdzie na hulajnodze zginęło dziecko. Sądu uznał winę kierowcy autobusu, ponieważ według jego oceny mógł on uniknąć zderzenia Sąd pierwszej instancji skazał oskarżonego za zarzucone mu przestępstwo z powodu przypisania mu w wyroku naruszenia jednej tylko zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, tj. 6 zasady ograniczonego zaufania. Wynika to jasno z opisu czynu, w którym stwierdzono, że oskarżony jako kierowca autobusu miejskiego nie zareagował zmniejszeniem prędkości bądź zatrzymaniem pojazdu przed przejściem dla pieszych, pomimo iż chodnikiem zgodnie z kierunkiem ruchu autobusu nieprawidłowo poruszał się hulajnogą obiektywnie widoczny dziesięcioletni S.B. Fakt, że chłopiec jechał na hulajnodze równoległym do jezdni chodnikiem, Sąd meriti uznał za okoliczność obligującą kierowcę autobusu do zupełnej utraty zaufania do tego uczestnika ruchu i do uzależnienia sposobu dalszej jazdy od jego zachowania na najbliższym przejściu dla pieszych, przy hipotetycznym założeniu, że chłopiec może skierować się na to przejście nie schodząc z hulajnogi (pojazdu) i bez ustąpienia pierwszeństwa wjeżdżającemu na nie autobusowi” [1]

            W przypadku wyżej wspomnianym hulajnogę z napędem elektrycznym uznano za motorower. Jak stwierdził Sąd Rejonowy Lublin-Zachód, ustawa z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym[2] nie wypowiada się wprost co do poruszania się hulajnogą elektryczną. Jednak zauważyć trzeba, że ustawodawca w tym akcie prawnym nie mówi wprost o hulajnodze elektrycznej, nie oznacza, iż z pozostałych norm tej ustawy nie można wyciągnąć wniosków co do charakteru tego przedmiotu i sposobu poruszania się po drogach publicznych. Z pewnością hulajnogi elektrycznej nie można traktować jako pieszego, a więć osoby znajdującej się poza pojazdem na drodze i niewykonującej na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami.

            Wyrok ten naświetlił problem luki w prawie i odpowiedniego zakwalifikowania hulajnogi elektrycznej oraz stworzenia przepisów regulujących poruszanie się hulajnogami elektrycznymi. Do tej pory stan prawny hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego pozostawał nieuregulowany. Stwarzało to realne zagrożenie bezpieczeństwa na drogach i chodnikach. Dlatego zaczęto myśleć nad rozwiązaniami, które zwiększą bezpieczeństwo, w szczególności najmniej chronionych uczestników ruchu drogowego. Obowiązujący do tej pory chaos prawny pozwalał na m.in. na jazdę po pijaku, w kilka osób na jednym urządzeniu, po chodniku bez limitu prędkości, ale zabraniał korzystania ze ścieżki rowerowej. Do tego stare przepisy nie znały pojęcia “hulajnoga elektryczna” lub “urządzenie transportu osobistego”

            Pojęcia hulajnogi elektrycznej nie precyzuje ani ustawa z 6 czerwca 1997 r.  Kodeks karny[3], ani ustawa z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń[4]. Pomocne przy próbie oceny „statusu” hulajnogi elektrycznej mogło być bogate orzecznictwo dotyczące pojazdu mechanicznego. Jak stwierdzono w uchwale Izby Karnej Sądu Najwyższego z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w rozumieniu przepisów – ówczesnego – kodeksu karnego jest każdy pojazd drogowy czy szynowy napędzany silnikiem, jak również maszyna samobieżna i motorower. Odnosząc się do pojęcia roweru zauważono, że nie jest on pojazdem mechanicznym w rozumieniu ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Wprawdzie ustawa nie operuje również pojęciem „pojazd mechaniczny”, jednak w orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że do tego rodzaju pojazdów zalicza się każdy wprawiany w ruch za pomocą silnika stanowiącego jego integralną część, a rower to pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby jadącej, a więc nie pojazd mechaniczny (wyrok SN z 23 maja 2007 r., V KK 92/07, OSNwSK 2007, nr 1, poz. 1155).[5]

            Prace nad specjalnymi przepisami dla osób poruszających się na hulajnodze elektrycznej trwały blisko pięć lat. W trakcie tworzenia przepisów ze zmian chwilowo zrezygnowano, by ostatecznie ponownie zająć się sprawą w 2019 roku. Stwierdzono, że dalsze istnienie luki prawnej jest równoznaczne z korzystaniem z hulajnóg elektrycznych w każdy możliwy sposób, często skrajnie nieprzewidywalny i nieodpowiedzialny, narażający na niebezpieczeństwo zarówno samych poruszających się z wykorzystaniem UTO, ale także niechronionych uczestników ruchu. Wielokrotnie zmieniano założenia projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, aż wreszcie trafił na biurko prezydenta.

             Warto wspomnieć, że wcześniej pojawiły się nawet próby zapełnienia luki przepisami lokalnymi. Jednak judykatura wykazała, że nie pozwoli to na osiągnięcie zamierzonego celu. Tutaj warto jednak wspomnieć, że w związku z problemem poruszania się z nadmierną prędkością użytkowników hulajnóg oraz pozostawiania na chodnikach, placach i ulicach miasta tego typu urządzeń, Zarząd Transportu Publicznego prowadził rozmowy mające na celu zminimalizować ten proceder. Efektem tych rozmów było porozumienie, do tej pory podpisane z trzema operatorami, dotyczące konieczności pozostawiania hulajnóg w wyznaczonych miejscach.[6] Zgodnie z ustaleniami operatorzy zobowiązani zostali do pozostawiania hulajnóg w specjalnych punktach mobilności.

            Ostatecznie to ministerstwo podjęło się pracy nad sprawą hulajnóg elektrycznych i warto wspomnieć, że narodziło się wiele ciekawych pomysłów, a jeden z nich zakładał obowiązek dzielenia jezdni z samochodami przez niewielkie urządzenia elektryczne. Ostatecznie w styczniu 2021 roku resort infrastruktury przygotował ostateczną wersję projektu nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD51).

            Rada Ministrów przyjęła opracowany przez Ministra Infrastruktury projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD51). W skrócie projekt reguluje status prawny urządzeń napędzanych elektrycznie oraz urządzeń napędzanych siłą mięśni, które przeznaczone są do poruszania się po drogach publicznych. Projekt wprowadza pierwszeństwo pieszego w stosunku do kierującego hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego (UTO) poruszającego się po części infrastruktury przeznaczonej dla ruchu pieszych. Kierujący tymi pojazdami będą zobowiązani do ustępowania pierwszeństwa pieszym i nieutrudniania im ruchu.[7]

            Nowe przepisy stanowi ustawa z 30 marca 2021 r[8]. wprowadzając nowe pojęcia i regulując zasady ruchu hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego, a nawet jazdy na urządzeniach wspomagających ruch. Nowelizację opublikowano w Dzienniku Ustaw 19 kwietnia 2021 r. Nowe przepisy dla urządzeń wspomagających ruch, elektrycznych hulajnóg i UTO wchodzą w życie po 30-dniowym vacatio legis.

            Urządzeniem wspomagającym ruch jest urządzenie lub sprzęt sportowo-rekreacyjny, przeznaczone do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni za przykład można tu podać hulajnogę, wrotki czy deskorolkę, urządzenie takie nie jest pojazdem i z pewnością nie jest nim rower.

            Urządzeniem transportu osobistego określono każdy pojazd napędzany elektrycznie, z wyłączeniem hulajnogi elektrycznej, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe.

            Hulajnoga elektryczna to natomiast pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe. Chociaż hulajnoga elektryczna silnik posiada, nie możemy nazwać jej pojazdem silnikowym,  nie jest nim także UTO.

            Nowe przepisy oprócz nowego nazewnictwa, wprowadziły również przepisy dotyczące poruszania się poszczególnych pojazdów – wprowadzają więc maksymalną dozwoloną prędkość dla hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego — 20 km/h. Wcześniej już zostało wspomniane, że muszą ustępować pieszym, pierwszeństwa poruszając się chodnikiem, oprócz tego należy zachować szczególną ostrożność oraz jechać z prędkością zbliżoną do pieszego.

            Hulajnogą elektryczną, urządzeniem transportu osobistego i urządzeniem wspomagającym ruch, a także rowerem będzie można jechać chodnikiem, jednak „wyjątkowo” i zawsze z prędkością „zbliżoną” do pieszego, a przekroczenie będzie stanowić odrębne wykroczenie.

Art. 86a kodeksu wykroczeń

Kto, kierując rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo poruszając się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch na chodniku lub drodze dla pieszych, nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

            Ustawodawca wydaje mieć w intencji, że e-hulajnoga i UTO nie powinny być traktowane jako zabawki dla dzieci. Jeden przepis nawet zabrania „dopuszczania dziecka w wieku do 10 lat” do kierowania nimi na drodze, zaś w strefie zamieszkania wyłącznie pod opieką dorosłego. Osoba poniżej 18 roku życia będzie mogła jeździć na hulajnodze elektrycznej i UTO pod warunkiem posiadania karty rowerowej lub prawa jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.[9]

                Osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch – pieszym nie jest, natomiast przepisy regulujące zasady korzystania z hulajnóg czy wrotek dopisano właśnie w okolice przepisów o pieszych. Zgodnie z przepisami będzie można jeździć po chodniku i drodze dla pieszych z prędkością „zbliżoną” do prędkości pieszego i z uwzględnieniem pierwszeństwa pieszych, a także po drogach dla rowerów – zgodnie z zasadami ruchu prawostronnego.

            Do tego przepisy o urządzeniach wspomagających nakazują zachować prędkość umożliwiającą panowanie nad urządzeniem oraz zakazują poruszania się w stanie nietrzeźwości i po użyciu alkoholu, a także przewożenia innej osoby, zwierzęcia i ładunku. Do tego w ramach ciekawostki warto wspomnieć, że zakazują poruszania się tyłem w zwykłym ruchu.

            Jeśli chodzi o hulajnogi elektryczne to kierujący według art. art. 33a ust. 1-2 ustawy prawo o ruchu drogowym są zobowiązani do korzystania z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, w przypadku gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Hulajnogi elektryczne będą więc poruszać się tam, gdzie jak dotąd jeździły rowery. Kierujący mogą korzystać z drogi dla rowerów, pasa dla rowerów i śluzy rowerowej; korzystanie z jezdni jest obowiązkowe, jednak tylko wówczas, gdy dozwolona prędkość na niej nie przekracza 30 km/h. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego hulajnogą elektryczną jest dozwolone wyjątkowo, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h, i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.

            Jeśli chodzi o urządzenie transportu osobistego, to korzystającym z UTO nie wolno korzystać z jezdni. Muszą natomiast poruszać się DdR/PdR, a jeśli infrastruktury rowerowej brak to chodnikiem.

            Nowe przepisy regulują także już wcześniej zasygnalizowany problem z zasadami parkowania hulajnóg elektrycznych na chodniku. Ich postój jest dozwolony wyłącznie w miejscu do tego przeznaczonym, a jeśli miejsca takiego brak to jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika najbardziej oddalonej od jezdni oraz równolegle do tej krawędzi – to samo tyczyć się będzie UTO i rowerów.

            Nowe regulacje wprowadzają również warunki techniczne hulajnóg elektrycznych i UTO – dotyczyć one jednak będą tylko e-hulajnóg i UTO wprowadzanych do obrotu po 31 grudnia 2021 r, a sprzęt kupiony przed 1 stycznia 2022 r. warunków tych może nie spełniać.

            Dla kierujących przewidziano również szereg kar. Za rozmowę przez telefon podczas jazdy grozi mandat w wysokości 200 zł, za jazdę po spożyciu alkoholu: od 300 do 500 zł, za niestosowanie się do warunków parkowania na chodniku: 100 zł, a za nieustępowanie pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu 350 zł.

            Reasumując nowe przepisy są bardzo szczegółowe. Nie pozostawiają niedomówień w kwestii rozróżnienia UTO oraz hulajnóg elektrycznych. Można się tylko zastanawiać czy w praktyce będą wystarczająco klarowne i zrozumiałe dla kierujących oraz ile czasu potrzeba będzie  na wdrożenie ich i zmiany pewnych przyzwyczajeń.

BIBLIOGRAFIA


[1] Wyrok Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie z dnia 20 grudnia 2016 r. III K 302/15.

[2] Prawo o ruchu drogowym (DzU z 2018 r., poz. 1990 z późn. zm)

[3] Kodeks karny (DzU z 2018 r., poz. 1600 z późn. zm)

[4] Kodeks wykroczeń (DzU z 2019 r., poz. 821 z późn. zm)         

[5] Turczyn A., Hulajnoga elektryczna w ujęciu karnoprawnym, Rzeczpospolita, opublikowany 4 sierpnia 2019.

[6] Popiela K., Problem hulajnóg tematem listu prezydenta Krakowa do premiera, Wydział Komunikacji Społecznej, opublikowany 10 listopada 2020.

[7] https://www.gov.pl/web/infrastruktura/nowe-przepisy-dotyczace-hulajnog-elektrycznych-i-urzadzen-transportu-osobistego

[8] O zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 720)

[9] Rudak O., Hulajnogi elektryczne, urządzenia transportu osobistego i urządzenia wspomagające ruch — jedzie nowe!, Czasopismo Legeartis, opublikowany 26 kwietnia 2021r.

Autor:

Julia Pasternak – studentka V roku prawa na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *