Tekst został napisany w czerwcu 2021r.

Krzyk Jany Shostak – polsko – białoruskiej aktywistki – usłyszał cały świat. Ale najwyższy czas, byśmy wszyscy się do niej przyłączyli i krzyczeli na całe gardło, o tym co dzieje się na Białorusi. Kiedy to się zaczęło? Zapewne znacznie wcześniej niż możemy przypuszczać. Od blisko 30-stu lat dokonuje się transformacja, której przyszłe skutki, dzisiaj owiane są tajemnicą i choć niektóre z nich przyprawiają o dreszcze, przemilczenie tego tematu, nikomu nie wyjdzie na dobre. Tym niemniej, wiadomym jest, że po ostatnich wyborach prezydenckich w Republice Białorusi, wiarygodne relacje miejscowych obserwatorów wskazywały na to, że proces wyborczy nie spełniał standardów międzynarodowych, oczekiwanych od państwa należącego do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Po krwawych protestach władze państwowe zastosowały niewspółmierną przemoc, w  wyniku czego wielu demonstrantów zostało rannych, a co najmniej dwie osoby poniosły śmierć.

Na myśl przychodzi mi proces, który rozpoczyna się na małą skalę i stopniowo rozrasta, stając się większym. Istotnym aspektem tego procesu jest to, że im bardziej jest zaawansowany tym trudniej go zatrzymać… to efekt śnieżnej kuli. Brzmi znajomo?

Szefowie państw i rządów UE po raz pierwszy spotkali się, by omówić sytuację na Białorusi, na wideokonferencji zwołanej 19 sierpnia 2020 roku. W konkluzjach, wydanych po tym spotkaniu przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel potwierdził, że Unia nie uznaje wyników wyborów przedstawionych przez białoruskie władze. Przywódcy państw członkowskich jednogłośnie potępili przemoc stosowaną, wobec pokojowych demonstrantów i wyrazili solidarność z Białorusinami. Ustalono, że na osoby odpowiedzialne za przemoc, represje i fałszerstwa wyborcze nałożone zostaną sankcje.

Coraz wyraźniej zdaje się wybrzmiewać odpowiedź na oszustwa, których dopuszczono się podczas wyborów prezydenckich w tym kraju w sierpniu 2020 roku oraz na zastraszanie
i brutalne represjonowanie pokojowych demonstrantów, członków opozycji czy dziennikarzy. Trzeba podkreślić, że UE nie uznaje wyników wyborów na Białorusi, gdyż nie można z pewnością potwierdzić, że były one wolne i uczciwe.

W związku, z represjami stosowanymi przez białoruskie władze Rada Europejska 1 października 2020 roku nałożyła pierwszą serię sankcji na 40 osób. Tym samym potępiła dokonywane przez białoruskie władze niedopuszczalne zastraszanie, arbitralne aresztowania, zatrzymania po wyborach prezydenckich i inne akty przemocy wobec pokojowych demonstrantów. Unijni decydenci niejednokrotnie apelowali do białoruskich władz o zaprzestanie stosowania przemocy, uwolnienie wszystkich zatrzymanych, więźniów politycznych, poszanowanie wolności mediów, społeczeństwa obywatelskiego oraz rozpoczęcie pluralistycznego dialogu narodowego.

Obecnie system sankcji wobec Białorusi obejmuje łącznie 88 osób i 7 podmiotów. Są wśród nich: prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko i jego syn Wiktor Łukaszenko, będący doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, a także inni najważniejsi przywódcy polityczni, członkowie rządu, osoby piastujące wysokie stanowiska w wymiarze sprawiedliwości oraz niektóre istotne podmioty gospodarcze. Osoby objęte sankcjami uznano za odpowiedzialne za represje wobec pokojowych demonstrantów, członków opozycji, dziennikarzy i za ich zastraszanie po feralnych wyborach prezydenckich, obarczonych rażącymi nieprawidłowościami.

Trzecią serię sankcji, która objęła białoruskich urzędników wysokiego szczebla, przyjęto 17 grudnia 2020 roku, dodając kolejne 36 osób do wykazu. Sankcje wymierzone są m.in.
w najważniejszych przywódców politycznych i członków rządu, wyższych urzędników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i podlegających mu oddziałów wewnętrznych, przewodniczącą Rady Republiki w ramach Zgromadzenia Narodowego Republiki Białorusi, prokuratora generalnego, wielu sędziów, prezesa Narodowej Państwowej Kompanii Radiowo-Telewizyjnej i niektóre czołowe podmioty gospodarcze.

My, obywatele UE musimy wesprzeć ludzi, od miesięcy odważnie walczących o wolność, jednocześnie brutalnie gnębionych przez reżim. Jesteśmy im winni (co najmniej)  głęboki szacunek. Unia Europejska jest gotowa wspierać pokojowe przemiany demokratyczne za pomocą różnorodnych instrumentów, w tym kompleksowego planu wsparcia gospodarczego na rzecz demokratycznej Białorusi.

Konsekwencje wynikające z wdrażanych dolegliwości, polegają w szczególności na zakazie wjazdu, uniemożliwieniu osobom objętym sankcjami przebywania na terytorium UE lub przejazd przez nie. Ponadto, zamrożenie aktywów – dotyczy to środków finansowych lub zasobów gospodarczych tych osób. Dodatkowo, osoby i firmy „unijne” – nie mogą udostępniać funduszy tym, którzy zostali umieszczeni na liście sankcyjnej. Powyższe działania mają wywrzeć nacisk na białoruskich przywódców politycznych, zapobiec kolejnym aktom agresji, a także doprowadzić do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, innych bezprawnie zatrzymanych osób, w konsekwencji do rozpoczęcia autentycznego dialogu narodowego z całym społeczeństwem.

Tymczasem, 24 maja 2021 roku Rada Europejska zdecydowanie potępiła doprowadzenie do przymusowego lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku na Białorusi, które stworzyło zagrożenie dla bezpieczeństwa lotniczego oraz zatrzymanie przez białoruskie władze dziennikarza Ramana Pratasiewicza i Sofii Sapiegi. Ten nikczemny akt, jest konsekwencją wciąż rosnącej w siłę (mimo nałożonych sankcji) super mocy Łukaszenki, której rozkwitu należy raczej upatrywać w jego dewiacyjnej pewności siebie.

Prezydent Łukaszenko, żywi wyraźną animozję do Polski i Polaków. Na niedawnej naradzie w Mińsku zażądał od ministrów propozycji w sprawie (jak to nazwał) proaktywnej polityki wobec Polski. W przeszłości przywódca białoruskiego reżimu straszył Białorusinów,
że Warszawa chce zaanektować Grodzieńszczyznę, dlatego gromadzi wojska przy granicy. Następnie, zaczął prześladować polską mniejszość i zapowiedział, że zostanie poruszona kwestia traktowania białoruskiej mniejszości w Polsce, w okresie międzywojennym. Powyższe rozważania skwitował, cieszącymi się na całym świecie niechlubną popularnością słowami: „Polacy dostaną po mordzie i to bardzo mocno.”

Jeden, z wielu niebezpiecznych incydentów w ostatnim czasie, który wstrząsnął opinią publiczną, a przede wszystkim zaangażowanymi obrońcami praw człowieka, dotyczył zatrzymania Andżeliki Borys – prezeski Związku Polaków na Białorusi, za zorganizowanie 7 marca tradycyjnego święta rzemieślników Grodzieńskie Kaziuki 2021. Działaczka została skazana na 15 dni aresztu, zaś proces odbył się w areszcie w Grodnie, dzień po jej zatrzymaniu. Takie działanie jest niezgodne z międzynarodowymi standardami i powinno być z całą stanowczością piętnowane przez organizacje pokojowe.

Powyższe dowodzi, że Prezydent Łukaszenko spełnia swoje pogróżki, bezceremonialnie realizując plan uprzykrzania życia Polakom mieszkającym na Białorusi. Jak sam przekonywał: „nie będą mieli lekko”. To nie jest zwykły pstryczek w nos. Dostrzegam tutaj tzw. agresję poniżej progu wojny. Co dalej? Pora się ruszyć. Białorusini nas naprawdę potrzebują, okażmy im wsparcie i solidarność, zanim realne zagrożenie obierze kierunek na zachód. Międzynarodowa opinia, a w szczególności Komisja Europejska, musi na bieżąco reagować na dynamicznie zmieniające się okoliczności.

Cel uświęca środki?

Wielokierunkowe działania dyplomatyczne – polegające na dyskredytowaniu wizerunku państwa atakowanego oraz budowaniu politycznego lobby w organizacjach międzynarodowych w celu uniemożliwienia reakcji z ich strony lub łagodzenia wprowadzanych przez nie sankcji ekonomicznych i politycznych.[1]
– Cytat pochodzi z rozważań na temat wojny hybrydowej jako wyzwania dla przyszłości.

Walerij Gierasimow – Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej,
w swoich rozważaniach stwierdza, że w XXI wieku będzie można zaobserwować tendencję do zanikania granic między stanem wojny i pokoju. Wojny nie będą – tak jak dotychczas poprzedzane formalnym aktem ich wypowiedzenia. Będą przebiegały według nieznanego wcześniej schematu. Jako przykład nowego rodzaju konfliktów wskazuje na wydarzenia
w Afryce Północnej oraz na Bliskim Wschodzie określane mianem „arabskiej wiosny”.
W tym kontekście, warto się zastanowić, co ma oznaczać nowoczesna wojna? Jak armia powinna się do nie przygotowywać?

W mojej ocenie „zasady prowadzenia wojny” tak bardzo się zmieniły, że aktualnie możemy obserwować pewne novum, zwłaszcza przedstawiciele młodego pokolenia krajów, których doświadczenia wojenne oszczędziły, zaś ewentualne okrutne wydarzenia znają… o ile
w ogóle, tylko z historii bądź przekazów. Obecnie najważniejszego znaczenia nabrały niemilitarne środki działań wojennych. Widać jak w soczewce, coraz istotniejsze wykorzystanie różnorodnych instrumentów politycznych, ekonomicznych i humanitarnych – w połączeniu z manipulowaniem nastrojami ludności zamieszkującej teren konfliktu. Działania takie są wspierane przez środki militarne, szczególnie o charakterze wojny informacyjnej oraz operacji jednostek specjalnych. Rozwój technologii informacyjnych pozwolił na znaczne usprawnienie procesu komunikacji pomiędzy operującymi siłami zbrojnymi a ich dowództwem. Wspomniany rozwój nabrał takiego rozmachu, że w zasadzie nie wiadomo, czego można się spodziewać. Nowoczesna przestrzeń informacyjna może być wykorzystana także do niwelowania potencjału bojowego przeciwnika. Ewidentnie zacierają się różnice między strategicznym, operacyjnym oraz taktycznym poziomem działania,
a także między operacjami ofensywnymi i defensywnymi.

Jak daleko jeszcze, można posunąć się w tych rozważaniach? Czy barierą tamującą powinien być strach, a może wręcz przeciwnie? We wstępie postawiłam pytanie, kiedy to się zaczęło? In fine, chciałabym wiedzieć, jak to się skończy? Co jeszcze musi się wydarzyć? Poruszone przeze mnie kwestie, na łamach niniejszej wypowiedzi są jedynie szczątkowym przedstawieniem wybranych faktów, które kilkanaście miesięcy temu wydawałyby się, jedynie złowieszczym wróżeniem z fusów.

Autor: mgr Anna Kozielska


[1] Łukasz Skoneczny, Wojna hybrydowa wyzwanie dla przyszłości? Wybrane zagadnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *