Prawo rodzinne ze względu na specyfikę stosunków społecznych, które normuje, to od zawsze pole burzliwych dyskusji. Stąd też, ze względu na wrażliwość regulowanej materii, niektóre z niegdyś sankcjonowanych instytucji nie znajdują obecnie miejsca w KRiO. Tak było w przypadku instytucji zaręczyn. Czy jednak całkowita ignorancja ustawodawcy w odniesieniu do zaręczyn nie była błędem?

Problematyka zaręczyn w polskim prawie rodzinnym jest współcześnie pomijana. Zaręczyny, mimo że są tak silnie zakorzenioną tradycją, są traktowane jako legislacyjny przeżytek. Moim zdaniem, ten stan faktyczny jednak nadal zasługuje na odpowiednią regulację prawną.  Przede wszystkim ze względu na konsekwencje w sferze prawnej, jakie wynikają z zakończenia okresu zaręczyn. Potrzebę stosownej regulacji uzasadnia ścisłe powiązanie instytucji zaręczyn z małżeństwem. Trzeba zauważyć, że narzeczeństwo to etap przejściowy. Zaręczyny postrzegane są jako swego rodzaju „specyficzna umowa przedwstępna” przed ,,głównym kontraktem”, czyli małżeństwem.

Wyjątkowo intersująca jest geneza prawno-historyczna instytucji zaręczyn. Pierwsze wzmianki o zaręczynach można odnaleźć już w samej Biblii. Jednak zakorzenienie w europejskich systemach prawnych, zaręczyny zawdzięczają prawu rzymskiemu. W okresie rzymskim zaręczyny miały charakter oferty i przyrzeczenia, które mogły dodatkowo łączyć się z prawnymi konsekwencjami. Podobnie jak obecnie wykluczone było powództwo o zawarcie małżeństwa, jednak wówczas do zaręczyn dodawano klauzulę określającą karę pieniężną za ich zerwanie, a w późniejszym okresie wprowadzono możliwość wniesienia powództwa o odszkodowanie z tego tytułu. W polskim porządku prawnym po raz ostatni odniesiono się do instytucji zaręczyn w dekrecie z dnia 25 września 1945 r. ,,Prawo małżeńskie’’, gdzie uregulowano roszczenia związane z żądaniami od narzeczonego lub jego spadkobierców zwrotu podarków zaręczynowych, a także kwestie ich przedawnienia, jeżeli żądający narzeczony nie był winny zerwania zaręczyn. Dekret prawo małżeńskie został jednak uchylony wraz z wprowadzeniem do polskiego porządku prawnego Kodeksu rodzinnego, gdzie instytucja zaręczyn została całkowicie pominięta. Na gruncie polskiego prawa rodzinnego nie ustanowiono więc przepisów odnoszącej się w wprost do instytucji zaręczyn, mimo jej istotnego znaczenia praktycznego, dlatego też jak przy pozostałych związkach nieformalnych stosuje się odpowiednio regulacje ogólne.  

W literaturze przedmiotu omawiana instytucja kwalifikowana jest rozmaicie. Jako stosunek faktyczny, którego zerwanie rodzi skutki prawne, czy jako umowa o charakterze zobowiązaniowym, bądź jakokontrakt rodzinno-prawny. Wydaję się, że najbardziej trafna jest koncepcja traktująca zaręczyny jako charakterystyczny kontrakt, ponieważ odpowiada ona na potrzebę zapewnienia ochrony porzuconemu narzeczonemu. Jednocześnie poprzez uwzględnienie specyfiki prawa rodzinnego, nie narusza jego podstawowej zasady, jaką jest swoboda co do zawarcia związku małżeńskiego, które to naruszenie powstałoby wówczas, gdy instytucje zaręczyn traktować jako klasyczną umowę zawartą na postawie art. 353 [1] KC. Za niedopuszczalne należy uznać wytoczenia powództwa o zawarcie małżeństwa lub możliwość skutecznego zastrzeżenia kary umownej na wypadek odstąpienia od zaręczyn. Intersujące rozwiązanie prawne przyjęto we Włoszech, gdzie funkcjonuje tzw. klauzula nagradzająca, która polega na zobowiązaniu się zaręczonego lub osoby trzeciej do zapłaty określonej kwoty pieniężnej w sytuacji, gdy przyrzeczenie małżeńskie zostanie zrealizowane. W ten sposób zastrzeżenie stanowi istotną zachętę do zawarcia małżeństwa, a jednocześnie pozostaje w zgodzie z zasadą swobodnego zawierania związku małżeńskiego.

Strona formalna zaręczyn jest wyjątkowo skomplikowana z uwagi na silne powiązanie z kulturowymi obyczajami i osobisty charakter zaręczyn. Swoboda co do formy jest całkowicie zasadna. Wprowadzenie formy szczególnej np. wymogu sporządzenia aktu przez notariusza spowodowałoby jednie paraliż całej instytucji. Na gruncie prawnym zmiany powinny koncentrować się przede wszystkim na powtórzeniu części wymogów analogicznych do tych, które wymagane są odnośnie małżeństwa. Mianowicie, uzależnienie skuteczności prawnej zaręczyn od pełnej zdolności do czynności prawnych przyszłych narzeczonych, a w przypadku ich ograniczonej zdolności, do czynności prawnej zgody ich przedstawiciela ustawowego. Jednakowo jak w przypadku zawarcia małżeństwa powinno się uzależniać możliwość zawarcia zaręczyn od braku bezwzględnych przeszkód zawarcia małżeństwa. Największe komplikacje prawne związane z zaręczynami wiążą się, jak to już wcześniej zostało wskazane, z rozliczeniami między narzeczonymi w przypadku zerwania zaręczyn. Najbardziej charakterystyczne jest roszczenie o zwrot pierścionka zaręczynowego. Roszczenie to oparte jest obecnie na przepisach odwołania darowizny z powodu rażącej niewdzięczności, które wymagają, aby oświadczenie darczyńcy było złożone w formie aktu notarialnego. Trzeba zaznaczyć, że umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy stanie się ważna z chwilą wręczenia pierścionka zaręczynowego, gdyż wówczas przyrzeczone świadczenie zostanie spełnione.  W związku z brakiem odpowiedniej regulacji odnoszącej się do rozliczeń związanych z prezentami zaręczynowymi sądy rozpatrują indywidualnie każdy przypadek. Dla przykładu można wskazać wyjątkowo medialny proces wytoczony przez Emila Hajdara który domagał się od popularnej piosenkarki Doroty Rabczewskiej zwrotu pierścionka zaręczynowego o wartości ponad 100 000 zł oraz innych wartościowych prezentów wręczonych piosenkarce (ubrań, torebek). W tej sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok nakazujący zwrot pierścionka, oddalił natomiast powództwo w pozostałej części, ponieważ uznał, że podarunki w postaci torebek oraz sukienek nie podlegają zwrotowi. Problematyczna jest również kwestia uzyskania zadośćuczynienia z tytułu zwartych zaręczyn. Warto w tym miejscu przywołać Wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu (sygn. akt: I Ca 382/17) który stwierdził, że sam fakt skorzystania z pomocy specjalisty po rozstaniu, nie świadczy o rozmiarze krzywdy wywołanej rozstaniem. W szczególności, gdy porzucony już wcześniej korzystał z pomocy specjalisty. W przytoczonej sprawie sąd uznał, że odwołanie ślubu jest sytuacją przykrą, ale nie odosobnioną.

Zawiłe zagadnienie stanowi również kwestia alimentacji między osobami zaręczonymi. Na gruncie prawa rodzinnego i opiekuńczego osobom zaręczonym, co do zasady, nie przysługują względem siebie roszczenia alimentacyjne. Jedynie w przypadku, gdy narzeczona spodziewa się dziecka, będzie uprawniona, po spełnieniu kodeksowych przesłanek, do dochodzenia względem narzeczonego roszczeń z art. 141 i 142 KRiO. Dopuszczalne jest natomiast zawieranie umów alimentacyjnych stanowiących źródło powstania obowiązku alimentacyjnego, w oparciu o zasadę swobody umów, a nie regulację KRiO. Dotychczasowe rozwiązanie należy uznać za częściowo niesłuszne, ponieważ w momencie zerwania zaręczyn sytuacja majątkowa jednego z byłych zaręczonych może pogorszyć się na tyle, że nie będzie go stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb związanych z normalną egzystencją. Np. gdy jeden z narzeczonych z uwagi na zawarte zaręczyny i planowane w przyszłości małżeństwo porzucił swoją dotychczasową pracę, przenosząc się do miejscowości, w której mieszka partner, nie mogąc podjąć tam innego zatrudnienia z uwagi na potrzebę wychowywania wspólnych dzieci. Trzeba jednak zaznaczyć, że w skrajnych przypadkach obowiązek alimentacyjny może skutkować wymuszeniem kontynuacji zaręczyn, dlatego też roszczenia alimentacyjne powinny być należycie uzasadnione. 

Za niewystarczającą należy uznać również regulacje dotyczącą ustalenia ojcostwa zaręczonego, który zmarł. Dzieci pozamałżeńskie, jeżeli nie dojdzie do uznania ojcostwa na podstawie art.75 KRiO muszą udowodnić swoje pochodzenie od spadkodawcy, co w praktyce sprawia wiele trudności. Mimo istnienia możliwości genetycznego ustalenia pochodzenia dziecka pozycja prawna nasciturusa przy dziedziczeniu ustawowym w sytuacji śmierci spadkodawcy przed uznaniem ojcostwa jest gorsza niż nasciturusa w związku małżeńskim.

Zaręczyny często porównywane są do konkubinatu, jednak związku konkubenckiego nie należy zasadniczo utożsamiać z narzeczeństwem, ponieważ konkubinat zasadniczo nie zmierza do zawarcia małżeństwa. Nie wyklucza to jednak możliwości, aby pożycie konkubenckie było niekiedy pożyciem przedmałżeńskim, jak również możliwości utworzenie konkubinatu pomiędzy osobami zaręczonymi. Konkubinat stanowi też główną podstawę do wzajemnych rozliczeń między tymi narzeczonymi, którzy pozostając w nieformalnym związku i prowadząc wspólne pożycie, zgromadzili razem majątek. Jednak dokonywanie wzajemnych rozliczeń między byłymi narzeczonymi jest każdorazowo uzależnione od konkretnego stanu faktycznego, co wskazuje na potrzebę odmiennej regulacji konstrukcji prawnej, która mogłaby zostać wykorzystana przez narzeczonych pozostających we wspólnym pożyciu, celem dokonania wzajemnych rozliczeń.

Podsumowując aktualny stan prawny, praktycznie ignoruje on instytucję zaręczyn, więc jest niekompletny. Współczesna forma prawna zaręczyn jest zdegradowana do minimum, które stanowią regulacje ogólne. Ustawodawca powinien rozważyć wprowadzenie chociażby generalizującej konstrukcji prawnej zaręczyn pozwalającej na jej wyodrębnienie na tle innych związków nieformalnych. Instytucji zaręczyn nie należy postrzegać wyłącznie przez pryzmat społeczny, gdyż łączy się ona z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Normatywne ujęcie nie będzie stanowiło zamachu na swobodę jednostki, gdyż jest w pełni zasadne ze względu na stan faktyczny łączący się ze statusem narzeczonego. Bez znaczenia w dalszym ciągu pozostaje dla regulacji prawnych dorozumiana forma zawarcia zaręczyn polegająca zazwyczaj na wręczeniu symbolicznego pierścionka. Zainteresowanie ustawodawcy powinno koncentrować się na obszarze związanym z zakończeniem okresu zaręczyn. Powinno obejmować przede wszystkim wzajemne rozliczenia byłych narzeczonych, uzasadnioną zasadami współżycia społecznego alimentację między osobami zaręczonymi, roszczenia związane z prezentami zaręczynowymi, w tym przede wszystkim z samym pierścionkiem, jak również ustalenie ojcostwa zaręczonego, który zmarł, a także szereg innych aspektów związanych chociażby z prawem medycznym czy mieszkaniowym.

Autorka: Olga Gosek

Bibliografia:

  1. M. Rzewuska, Zaręczyny. Status narzeczonego w prawie cywilnym, Warszawa 2019 2. S. Paździor, Instytucja zaręczyn, Metryka 2015, nr 1, s. 291-302. 3.
  2. J. Burek-Wawrzyniak, Śluby, rozwody, separacja i związki partnerskie, czyli studium przypadku o tym, jak prawo stara się nadążać za normami społecznymi i rzeczywistością, PPP 2018, nr 7-8, s. 63-74. 4.
  3. Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – sygn. akt: III C 147/16
  4. Wyrok Sądu Okręgowego w Elblągu – sygn. akt: I Ca 382/17
  5. https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1410410,zerwane-zareczyny-czy-nalezy-zwrocic-pierscionek-zareczynowy.html
  6. https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1087417,zerwane-zareczyny-a-zadoscuczynienie.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *